Czy stosowanie w transporcie cen dumpingowych jest w Polsce przestępstwem?

Filip Fedorowicz , ,

Spis treści
  1. Cena dumpingowa jako czyn nieuczciwej konkurencji
  2. Struktura kosztów w transporcie
  3. Cel dumpingu – usunięcie konkurentów z rynku
  4. Pozew za ceny dumpingowe
  5. Czy zatem można legalnie wykonywać transport poniżej kosztów?
  6. Ceny dumpingowe – wnioski dla przewoźników

Cena dumpingowa w transporcie to określenie często używane przez przewoźników i spedytorów w sytuacji, gdy przedsiębiorca oferuje usługę przewozową po cenie bardzo niskiej, niekiedy poniżej własnych kosztów. Sam fakt zaoferowania lub stosowania takiej ceny co do zasady nie jest jednak w Polsce przestępstwem, ale może podlegać odpowiedzialności administracyjnej i finansowej.

Sprawdź, czym jest dumping.

Cena dumpingowa jako czyn nieuczciwej konkurencji

Stosowanie cena poniżej kosztów może być jednak czynem nieuczciwej konkurencji. Za czyn nieuczciwej konkurencji uznaje się utrudnianie innym przedsiębiorcom dostępu do rynku, w szczególności przez sprzedaż towarów lub usług poniżej kosztów ich wytworzenia lub świadczenia albo odsprzedaż poniżej kosztów zakupu w celu eliminacji innych przedsiębiorców.

W przypadku transportu może to dotyczyć przykładowo sytuacji, w której przedsiębiorstwo transportowe przez określony czas świadomie oferuje przewozy ze stratą, aby odebrać kontrakty konkurentom, doprowadzić do ich wycofania się z danego rynku, a następnie wykorzystać uzyskaną pozycję do podwyższenia cen.

Istotne jest więc rozróżnienie:

niska cena ≠ automatycznie cena dumpingowa w rozumieniu prawa nieuczciwej konkurencji.

W orzecznictwie podkreśla się, że aby uznać stosowanie niskich cen za czyn nieuczciwej konkurencji istotne są dwa elementy: odpowiednio niski poziom ceny oraz cel w postaci eliminacji konkurentów.

Krajowa Izba Odwoławcza w wyroku KIO 1483/10 wskazała, że samo niepokrywanie przez wynagrodzenie wszystkich kosztów wykonawcy nie wystarcza do uznania działania za czyn nieuczciwej konkurencji. Konieczne jest również wykazanie działania w celu wyeliminowania innego przedsiębiorcy. Izba podkreśliła przy tym, że samo składanie najtańszej oferty jest normalnym elementem konkurencji rynkowej.

Podobnie w wyroku KIO 2785/15 wskazano na konieczność łącznego wykazania sprzedaży poniżej kosztów oraz celu eliminacji innych przedsiębiorców. W sprawie tej podkreślono także znaczenie analizy rzeczywistych kosztów wykonawcy.

Nie można zatem skutecznie argumentować:

„Przewoźnik zaoferował 2,50 zł/km, a moje koszty wynoszą 3,20 zł/km, więc stosuje cenę dumpingową”.

Taka różnica może być sygnałem wymagającym analizy, ale sama w sobie nie przesądza o naruszeniu prawa.

Struktura kosztów w transporcie

Transport drogowy charakteryzuje się bardzo zróżnicowaną strukturą kosztów. Dwóch przewoźników może wykonywać ten sam przewóz za istotnie różne koszty. Jeden może mieć:

  • własne pojazdy bez kredytu lub leasingu,
  • tańsze finansowanie,
  • niższe koszty paliwa,
  • własną bazę transportową,
  • korzystniejsze stawki ubezpieczeniowe,
  • niższe koszty administracyjne,
  • własnego kierowcę lub inną strukturę zatrudnienia,
  • możliwość ograniczenia pustych przebiegów.

Dlatego ocena, czy cena przewozu jest rzeczywiście poniżej kosztów świadczenia usługi, wymaga analizy konkretnego przedsiębiorstwa i konkretnego przewozu.

W orzecznictwie dotyczącym usług transportowych również pojawiały się spory dotyczące bardzo niskich stawek. Przykładowo w sprawie KIO 447/16 analizowano ofertę przewozową na poziomie 2,22 zł brutto za wozokilometr, przy innych ofertach wynoszących 2,87–2,88 zł. Sam fakt dużej różnicy cen nie przesądzał jednak automatycznie o nieuczciwości – konieczna była ocena przesłanek wynikających z ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

„Dumping” a „rażąco niska cena” to nie to samo. W praktyce transportowej często utożsamia się trzy różne pojęcia:

  1. niską cenę,
  2. rażąco niską cenę,
  3. cenę dumpingową / drapieżną.

Nie są one jednak synonimami. Niska cena jest co do zasady elementem normalnej konkurencji. Rażąco niska cena ma znaczenie przede wszystkim w określonych postępowaniach o udzielenie zamówienia publicznego. Zamawiający może wówczas badać, czy za zaoferowaną cenę wykonawca rzeczywiście jest w stanie prawidłowo wykonać zamówienie.

Natomiast na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji istotne jest zachowanie polegające na sprzedaży usług poniżej kosztów w celu eliminacji innych przedsiębiorców.

Właśnie dlatego w sprawach transportowych nie należy automatycznie utożsamiać „rażąco niskiej ceny” z „ceną dumpingową”.

Cel dumpingu – usunięcie konkurentów z rynku

Szczególne znaczenie ma pozycja rynkowa przewoźnika. Zakazane jest nadużywanie pozycji dominującej. Przykładem może być narzucanie nieuczciwych cen, w tym cen rażąco niskich. Aby ustalić, że przedsiębiorca swojej pozycji nadużywa trzeba jednak najpierw  ustalić rynek właściwy i pozycję przedsiębiorcy na tym rynku.

Jeżeli przewoźnik transportowy nie ma pozycji dominującej, samo stosowanie bardzo niskich cen może stanowić intensywną konkurencję cenową, a nie drapieżnictwo. W takim przypadku ingerencja antymonopolowa jest co do zasady wyłączona, chyba że mamy do czynienia z porozumieniem kilku przewoźników w celu wyeliminowania konkurentów poprzez skoordynowane zaniżanie cen lub np. selektywne rabaty, dyskryminację przewoźników czy wiązanie świadczeń.

W prawie konkurencji Unii Europejskiej problem tzw. predatory pricing, czyli cen drapieżnych, jest dobrze ugruntowany w orzecznictwie. W klasycznym wyroku Trybunału Sprawiedliwości w sprawie AKZO Chemie BV przeciwko Komisji, C-62/86, Trybunał przyjął, że ceny poniżej średnich kosztów zmiennych mogą stanowić nadużycie pozycji dominującej. Z kolei ceny poniżej średnich kosztów całkowitych, ale powyżej średnich kosztów zmiennych, mogą być uznane za nadużycie, jeżeli są elementem planu mającego na celu wyeliminowanie konkurenta.

Nowsze orzecznictwo unijne nadal rozwija tę problematykę. W sprawie Qualcomm, T-671/19, mechanizm cen dumpingowych miał polegać na sprzedaży chipów po cenach, które – według Komisji Europejskiej – nie pokrywały odpowiednich kosztów Qualcommu. Celem miało być wyeliminowanie z rynku konkurenta – firmy Icera. Komisja nałożyła na Qualcomm 242 mln euro kary. Najważniejszy wniosek z tej sprawy jest taki, że do stwierdzenia cen drapieżnych nie zawsze trzeba wykazać, że konkurent rzeczywiście został wyeliminowany z rynku albo że wystąpiły już konkretne skutki antykonkurencyjne. Wystarczające może być wykazanie, że stosowana polityka cenowa była zdolna do wywołania skutku wykluczającego oraz że spełnione zostały odpowiednie kryteria dotyczące relacji ceny do kosztów.

Pozew za ceny dumpingowe

Czy konkurent może pozwać przewoźnika stosującego ceny dumpingowe? Tak – jeżeli zostaną spełnione przesłanki czynu nieuczciwej konkurencji. Prawo przewiduje cywilnoprawne środki ochrony dla przedsiębiorcy, którego interes został zagrożony lub naruszony. W zależności od okoliczności mogą one obejmować m.in. żądanie zaniechania niedozwolonych działań, usunięcia ich skutków czy naprawienia wyrządzonej szkody.

W praktyce problemem dowodowym jest przede wszystkim wykazanie, że niska cena nie była po prostu elementem agresywnej, ale legalnej konkurencji, lecz służyła eliminacji konkurentów z rynku.

Dlatego w sporze sądowym istotne mogą być m.in.:

  • kalkulacje kosztów przewozów,
  • faktury paliwowe,
  • dane dotyczące wynagrodzeń kierowców,
  • koszty leasingu i amortyzacji pojazdów,
  • dane dotyczące pustych przebiegów,
  • korespondencja handlowa,
  • historia stawek,
  • zakres i czas stosowania zaniżonych cen,
  • udział przedsiębiorcy w rynku,
  • zachowanie cen po wyeliminowaniu konkurenta,
  • liczba kontraktów przejętych od konkurentów.

W określonych przypadkach interweniować może także UOKiK. Jeżeli zachowanie przedsiębiorcy stanowi nadużycie pozycji dominującej albo narusza zakazy dotyczące konkurencji, prawo przewiduje możliwość wydania przez Prezesa UOKiK decyzji stwierdzającej naruszenie zakazu i nakazującej zaniechanie praktyki.

Nie należy jednak utożsamiać postępowania UOKiK z postępowaniem karnym. Kara administracyjna za naruszenie prawa konkurencji nie oznacza, że przedsiębiorca popełnił przestępstwo.

Czy zatem można legalnie wykonywać transport poniżej kosztów?

W określonych sytuacjach – tak. Przedsiębiorca może mieć ekonomiczny powód, aby czasowo zaakceptować niższą marżę albo nawet stratę na konkretnym zleceniu. Może to wynikać np. z potrzeby zdobycia klienta, zagospodarowania wolnego pojazdu, ograniczenia pustego przebiegu czy utrzymania relacji handlowej.

Samo to, że przewoźnik zarobi na danym kursie niewiele albo poniesie stratę, nie oznacza jeszcze naruszenia prawa, o ile nie przybiera postaci cen drapieżnych. Co oczywiste prawo nie gwarantuje przewoźnikom określonej minimalnej marży.

Kiedy niska cena może stać się problemem prawnym? Ryzyko rośnie szczególnie wtedy, gdy można wykazać jednocześnie kilka okoliczności:

  1. Po pierwsze – cena jest rzeczywiście poniżej kosztów świadczenia usługi. Nie wystarczy porównanie z ceną konkurenta. Konieczna może być analiza rzeczywistych kosztów.
  2. Po drugie – działanie ma charakter celowy i eliminacyjny. Chodzi o zamiar lub strategię skierowaną przeciwko konkurentom, a nie zwykłą chęć zdobycia zlecenia.
  3. Po trzecie – przedsiębiorca ma możliwość realizacji takiej strategii. Znaczenie może mieć jego pozycja rynkowa, zasoby finansowe oraz skala działalności.
  4. Po czwarte – zachowanie rzeczywiście oddziałuje na konkurencję. Szczególne znaczenie może mieć przejmowanie klientów konkurentów, wypieranie ich z określonego rynku czy późniejsze podnoszenie cen.

Ceny dumpingowe – wnioski dla przewoźników

Stosowanie w Polsce cen dumpingowych za usługi transportowe nie jest samo w sobie przestępstwem.

Może natomiast – w określonych okolicznościach – stanowić czyn nieuczciwej konkurencji, zwłaszcza jeżeli przedsiębiorca świadomie sprzedaje usługi poniżej kosztów w celu eliminacji konkurentów.

Jeżeli przedsiębiorca posiada pozycję dominującą, jego polityka cenowa może być dodatkowo oceniana przez pryzmat zakazu nadużywania pozycji dominującej wynikającego z polskiego i unijnego prawa konkurencji. Odpowiedzialność prawna zależy od sposobu kalkulowania ceny, pozycji przedsiębiorcy, celu jego działania i wpływu tego działania na konkurencję. W szczególności trzeba odróżnić legalną konkurencję cenową od strategii cen drapieżnych nastawionej na eliminację konkurentów.

Artykuł ma charakter informacyjny i przedstawia stan prawny na dzień publikacji lub ostatniej aktualizacji. Nie stanowi porady prawnej – w swojej sprawie skonsultuj się z prawnikiem.

Dobierz usługę

Z jakim wyzwaniem mierzy się dzisiaj Twoja firma?

Wybierz temat, od którego chcesz zacząć. Możesz zaznaczyć kilka odpowiedzi.