Odszkodowanie za ciężarówkę w leasingu – jak nie stracić na wycenie wraku po wypadku

Dowiedz się, jak odzyskaliśmy kilkadziesiąt tysięcy złotych za zaniżone odszkodowanie na wycenie wraku ciężarówki.

Maurycy Kieruj

Spis treści
  1. Co było istotą sporu?
  2. Co zrobiliśmy?
  3. Efekt
  4. Co pokazuje ta sprawa?

Wypadki zdarzają się nawet najlepszym kierowcom. Ale w transporcie często to nie stłuczka jest największym problemem – tylko późniejsze rozliczenia z ubezpieczycielem. Gdy ciężarówka jest w leasingu, każdy błąd w wycenie szkody może oznaczać dziesiątki tysięcy realnych strat, mimo że kierowca nie zawinił w niczym.

Dokładnie w takiej sytuacji znalazła się firma transportowa, która trafiła do naszej kancelarii. Szkoda w pojeździe po poważnym zdarzeniu drogowym została zakwalifikowana jako szkoda całkowita. Ubezpieczyciel sprawcy oszacował wartość pozostałości pojazdu na 75 000 zł i o tę kwotę zmniejszył wypłatę odszkodowania.

Problem? Na rynku nikt nie chciał zapłacić nawet zbliżonej ceny za wrak pojazdu. Realne, możliwe do uzyskania oferty oscylowały w okolicach 30 000 zł. Różnica – 45 000 zł – miała zostać po stronie naszego Klienta.

Jak powiedział nam właściciel firmy:

„Wypadek to w transporcie ryzyko wpisane w pracę. Ale nie spodziewałem się, że największy problem nie będzie na drodze, tylko na biurku u likwidatora szkód.” Klient, przed podjęciem działań

Co było istotą sporu?

Pytanie było proste, choć miało ogromne konsekwencje:

Czy ubezpieczyciel może pomniejszyć odszkodowanie o wartość wraku, której nikt realnie nie zapłaci?

Branżowa praktyka jest jasna – nie może.

Wartość pozostałości musi wynikać z realnych transakcji, a nie z tabel, algorytmów czy wewnętrznych estymacji. Tymczasem:

  • nie było ani jednej oferty zakupu na 75 000 zł,
  • ubezpieczyciel nie przedstawił nowej, wiążącej propozycji,
  • realna cena rynkowa wynosiła ok. 30 000 zł.

To oznaczało jedno: odszkodowanie zostało zaniżone kosztem poszkodowanego.

Co zrobiliśmy?

Po przejęciu sprawy:

Najpierw przeanalizowaliśmy całą dokumentację szkody – decyzję ubezpieczyciela, raport rzeczoznawcy, korespondencję z leasingiem i oferty sprzedaży pozostałości. Następnie przygotowaliśmy stanowisko prawne, w którym jasno pokazaliśmy, że wycena wraku musi opierać się na faktycznie możliwej do uzyskania cenie sprzedaży, a nie na oczekiwaniach likwidatora.

Odwołaliśmy się do przepisów i orzecznictwa, a także wskazaliśmy, że obecna wycena prowadzi do tzw. szkody wtórnej – czyli do nieuzasadnionego zubożenia poszkodowanego.

Rozpoczęliśmy negocjacje. Po kilku tygodniach intensywnej wymiany pism ubezpieczyciel zmienił stanowisko.

Jak powiedział jeden z naszych prawników, który prowadził sprawę:

„Różnica między teorią i praktyką jest prosta: albo ktoś naprawdę zapłaci 75 tysięcy za wrak – albo ta kwota musi zostać zweryfikowana. Tu nie było żadnych wątpliwości.” – Radca prawny prowadzący sprawę Maurycy Kieruj

Efekt

Ubezpieczyciel skorygował wycenę i przyjął realną wartość pozostałości 30 000 zł. Klient otrzymał dopłatę 45 000 zł, dzięki czemu szkoda mogła zostać rozliczona bez strat finansowych, a leasing zamknięty w normalnym trybie.

„Finalnie wyszliśmy z tego bez straty. Szczerze – samodzielnie nie mielibyśmy na to szans.” – Klient po rozstrzygnięciu

Co pokazuje ta sprawa?

To jedna z najczęstszych pułapek w rozliczaniu szkód całkowitych – szczególnie w firmach transportowych pracujących na leasingach. Wysoka, „teoretyczna” wartość wraku może w pozycji tabelki wyglądać dobrze – ale w praktyce oznacza realną stratę.

Dlatego najważniejsze jest:

  • nie akceptować decyzji „z automatu”,
  • zweryfikować rynek i możliwe oferty,
  • reagować szybko, zanim decyzja stanie się ostateczna.

Bo w wielu przypadkach – tak jak tutaj – właściwe działania potrafią zmienić wynik o dziesiątki tysięcy złotych.

Artykuł ma charakter informacyjny i przedstawia stan prawny na dzień publikacji lub ostatniej aktualizacji. Nie stanowi porady prawnej – w swojej sprawie skonsultuj się z prawnikiem.

Dobierz usługę

Z jakim wyzwaniem mierzy się dzisiaj Twoja firma?

Wybierz temat, od którego chcesz zacząć. Możesz zaznaczyć kilka odpowiedzi.