Spis treści
Klauzule nakładające kary za podzlecenie przewozu coraz częściej pojawiają się w umowach transportowych. Z taką sytuacja spotkał się nasz klient, który zrealizował transport za pośrednictwem innego przewoźnika, za co zleceniodawca obciążył go karą wynoszącą 100% przewoźnego. Reprezentując go przed sądem argumentowaliśmy, że ustalona kara umowna za podzlecenie jest niewspółmierna do skali naruszenia.
Nasz klient otrzymał zlecenie transportowe od zleceniodawcy, w którym znalazła się klauzula umowna o treści:
„Zleceniobiorca nie ma prawa podzlecania wykonania niniejszego zlecenia osobom trzecim/podwykonawcom bez wyraźnej zgody Zleceniodawcy, wyrażonej w formie dokumentowej(mailowo lub na komunikatorze trans.eu)(…) W przypadku naruszenia tego zobowiązania Zleceniobiorca jest obowiązany do zapłaty kary umownej w wysokości 100% frachtu.”
Mimo to zdecydował się podzlecić wykonanie usługi przewozu innemu przewoźnikowi, a sam transport odbył się bezproblemowo. Po realizacji usługi nasz klient otrzymał notę obciążeniową od zleceniodawcy równą wysokości przewoźnego, który następnie dokonał potrącenia wzajemnych wierzytelności, pozbawiając przewoźnika zapłaty za wykonaną usługę.
Decyzja sądu kontra praktyka procesowa
W odpowiedzi na notę, nasz klient skierował do sądu sprawę o zapłatę faktury w związku z realizacją usługi przewozu. Sąd wydał nakaz zapłaty, od którego zleceniodawca złożył sprzeciw, powołując się karę umowną z tytułu podzlecenia usługi przewozu i potrącenie wzajemnych wierzytelności.
W odpowiedzi na sprzeciw, sformułowanej przy wsparciu naszej Kancelarii, wystąpiłem z wnioskiem o miarkowanie kary do wysokości 20% z uwagi na fakt, że kara ta jest rażąco wygórowana, a powód wykonał umowę przewozu.
Istotne jest, że do szkody nie doszło, a zobowiązanie zostało w znacznej części wykonane (art. 484 § 2 kc), co stanowi podstawę do miarkowania kary. Tę argumentację potwierdza wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 maja 2006 r., V CSK 55/06, Lex nr 200875 oraz wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2008 r., II CSK 364/08, Lex nr 584727.
Jakie przesłanki pozwalają na miarkowanie kary?
Przesłankami miarkowania, czyli zmniejszenia nałożonej kary, są znaczne wykonanie zobowiązania przez dłużnika oraz rażące wygórowanie kary umownej, przy czym obie są równorzędne i rozłączne
O „rażącym wygórowaniu” kary mogą świadczyć różne okoliczności, między innymi takie, jak wskazane w wyroku Sądu Najwyższego z 18 września 2019 r., IV CSK 487/18, czyli:
- wysokość poniesionej szkody,
- stosunek kary umownej do wynagrodzenia lub do potencjalnego odszkodowania na zasadach ogólnych,
- rażąca niewspółmierność kary do wartości całego zobowiązania głównego i szkody,
- wartość świadczenia spełnionego przez dłużnika z opóźnieniem,
- niski stopień winy dłużnika
Z kolei zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 12 marca 2020 r., V AGa 117/19, Lex nr 3029854, zastrzeżenie kary umownej nie powinno prowadzić do nieuzasadnionego wzbogacenia wierzyciela, a jej miarkowanie ma przeciwdziałać dysproporcjom między wysokością zastrzeżonej kary umownej a godnym ochrony interesem wierzyciela.
Ważne! Jak słusznie wskazał wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi, sygnatura sprawy XIII Ga 632/22, miarkowanie kary umownej aż o 80%, jest dopuszczalne w sytuacji, gdy do szkody nie doszło, albowiem zobowiązania powoda zostały przez niego wykonane, stąd potencjalne odszkodowanie na zasadach ogólnych byłoby dużo niższe niż 100% wartości frachtu.
Pomyślny finał sprawy i znacznie niższa kara
Sprawa zakończyła się wygraną naszego Klienta zarówno w I, jak i w II instancji, której efektem było zmniejszenie kary ze 100% do 20%, dzięki czemu klient otrzymał 80% przewoźnego. To dowodzi, że zastrzeganie kar za podzlecenie w wysokości 100% jest nieskuteczne i jako takie, z dużą dozą prawdopodobieństwa, nie zostanie zaakceptowane w postępowaniu sądowym.
Artykuł ma charakter informacyjny i przedstawia stan prawny na dzień publikacji lub ostatniej aktualizacji. Nie stanowi porady prawnej – w swojej sprawie skonsultuj się z prawnikiem.